Dużo się zmieniło. Dzisiaj nikt nie czuje presji: idę do kościoła, bo wszyscy idą. Dzisiaj ludzie publicznie obrażają Boga i choć to jeszcze oburza, to nic poza tym się nie dzieje. Wolno nam i zachęcani jesteśmy do tego, żeby tu nas nie było. A my przyszliśmy mimo wszystko. Po co? Chyba po to, żeby także mimo wszystko poprosić Pana Boga słowami zaśpiewanego dzisiaj Psalmu 125: „Daj mi poznać Twoje drogi Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami, prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, Boże mój i Zbawco, w Tobie mam nadzieję”. Ta sama prośba brzmiała w sercu św. Franciszka Salezego, którego wspomnienie dzisiaj obchodzimy, w czasie jego najgłębszego, wewnętrznego kryzysu, który przeżywał w latach młodości.

Czytaj więcej: Kilka myśli na III Niedzielę Zwykłą

Wielokrotnie i na różne sposoby przemawia Bóg, a w ostateczny sposób przemawia przez Syna. Pan Bóg zawsze przychodzi niepozornie i cicho przemawia do każdego, tutaj nie ma wyjątków. Do każdego i każdej z nas Pan Bóg ma dwie sprawy: chce do nas przyjść i przemówić. Oczywiście sposobów Jego przyjścia i przemawiania jest bardzo wiele, tak jak wiele jest naszych, ludzkich możliwych odpowiedzi i nie od każdego ani od każdej z nas Pan Bóg oczekuje tego samego.

         Pan Bóg przemówił wieki temu do Abrahama i chciał od niego aktu wiary. Abraham uwierzył i poszedł w nieznane – stał się świętym wyznawcą. Od Izaaka Pan Bóg oczekiwał tego, że zostanie mu złożony w ofierze przez własnego ojca i nie będzie się sprzeciwiał temu losowi. W ostatniej chwili okazało się, że Panu nie chodziło o życie chłopca, ale o jego gotowość to takiej ofiary. Izaak stał się świętym męczennikiem. Z kolei Jakubowi Pan Bóg objawił się stojąc na szczycie drabiny opartej o ziemię i sięgającej nieba, po której wchodzili aniołowie. Dodatkowo osobiście spotkał się z nim w nocy nad potokiem i zmagał się aż do rana do tego stopnia, że Jakub przewrócił się i zwichnął nogę, ale nie ustąpił i Bóg go pobłogosławił – patriarcha Jakub stał się w ten sposób świętym mistykiem. A w dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus przemówił do Piotra: „Ty będziesz nazywał się Skała” i w ten sposób Szymon – do niedawna rybak – stawał się powoli świętym pasterzem.

Czytaj więcej: Kilka myśli na II Niedzielę Zwykłą

         Dzisiejsza Ewangelia zabrzmiała już raz w Boże Narodzenie. Zaczyna się ona bardzo podobnie do pierwszej Księgi Starego Testamentu, czyli Księgi Rodzaju. Nikt z ludzi nie oglądał jak wyglądało stworzenie świata, było to dawno i nikogo z nas wtedy nie było. Za to człowiek odkrywa i podziwia piękno świata oraz jego porządek. Dlatego opis stworzenia świata w Księdze Rodzaju nie jest reportażem z tego, jak to naprawdę było, ale jest poetyckim hymnem wychwalającym Pana Boga za piękno i porządek stworzenia. Właśnie przez ten porządek objawia się Boża Mądrość. Pan Bóg jest źródłem porządku, a wszędzie tam, gdzie są przypadki i wypadki mamy do czynienia z jakąś formą zła. W świecie, który widzimy porządek pomieszany jest z wypadkiem a dobro ze złem.

Czytaj więcej: Kilka myśli na II Niedzielę po Narodzeniu Pańskim

Scena Chrztu Pana Jezusa jest bardzo często przestawiana w malarstwie i rzeźbie, ale tak naprawdę jest to scena objawienia Boga. Wiele wieków wcześniej w innym miejscu dokonało się podobne objawienie. Było to w namiotach należących do Abrahama. On i jego żona Sara byli już wtedy starszymi ludźmi. Mieszkali na wydzierżawionym skrawku ziemi między poganami, którzy byli moralnie na bardzo niskim poziomie. Ich „wyobraźnia grzechu” posunęła się już do granic. Tak to jest, że jeśli człowiek nie postawi w którymś momencie granicy grzechowi, to grzech nigdy nie ma granic, będzie domagał się od człowieka więcej i więcej aż do zniszczenia.

Abraham wiele lat wcześniej wyruszył ze swojego rodzinnego domu na to pustkowie bo Bóg obiecał mu liczne potomstwo i nowe życie. Po latach wędrówki starzec miał w końcu syna i mogło się wydawać, że ten syn będzie dziedzicem Obietnicy, ale Pan Bóg był wierny swoim planom. W końcu po dłuższym czasie od strony pustyni w gościnę do Patriarchy przybyły Trzy Osoby. Pan Bóg w Trzech Osobach objawił się i odwiedził Abrahama w dwóch sprawach. Po pierwsze zapowiedział, że obietnicy nie wypełni syn zrodzony po ludzku, ale mocą Bożą przyjdzie na świat „Prawdziwy Syn” i dopiero ten przyniesie staremu Abrahamowi wnuki, prawnuki i liczne potomstwo, ale będzie to bardziej Syn Boga niż człowieka. A druga sprawa to był sąd na Sodomą i Gomorą. W każdym razie Bóg w Trójcy Świętej obiecuje Syna i przychodzi, żeby dokonać sądu, ale wcześniej żeby ratować sprawiedliwych spośród grzeszników.

Czytaj więcej: Kilka myśli na Święto Chrztu Pańskiego

Boga nikt nigdy nie widział. Boga nie widać, nie da się słyszeć Jego głosu. Nie czuje się Go pięknym zapachem ani dotykiem. Zupełnie jakby Go nie było. Dlatego tak wielu ludzi w Boga już nie wierzy: domagają się dowodów. Tymczasem dzisiaj Bóg daje swój dowód: pokazuje się taki, jakim jest. Boże Narodzenie jest „wizytówką” Pana Boga. Jest tak z kilku powodów. Przede wszystkim Boże Narodzenie było i jest tak tajemnicze, jak sam Bóg. Miasteczko Betlejem spało smacznie, spała Złota Jerozolima, nie widzieli Go ani królowie, ani pisarze, ani myśliciele, nawet właściciel szopki, w której narodziło się Dzieciątko do końca nie wiedział co się tam tak naprawdę stało. A bo to jedno dzieciątko urodziło się na świecie w biedzie? W Jerozolimie i okolicy nie było Boga widać, ani słychać, zupełnie jakby Go nie było. Dzisiaj po 2020 latach widzimy, że wtedy, tamtej nocy jednak stało się coś niezwykłego. Większa część świata nie może dzisiaj przejść obojętnie wobec Bożego Narodzenia. Modlitwy, wzajemna miłość, choinki, kolędy, nawet nienawiść przeciwników ale nie obojętność. Żaden człowiek nie mający do dyspozycji fortuny i koncernów medialnych nie jest w stanie zająć miliardów ludzi na świecie i zwrócić na siebie ich uwagę. A Niemowlę z betlejemskiej groty potrafi to zrobić. Nie widać, nie słychać, nie da się dotknąć, a świat wciąż nie jest obojętny, bo nawet jeśli nienawidzi i boi się tego Niemowlątka, to jednak nie jest obojętny.

Czytaj więcej: Kilka myśli na Boże Narodzenie

Strona 1 z 29

logo

caritas

Liturgia na dziś

Copyright © 2021 Parafia Św. Józefa w Sandomierzu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!