Słowo na Nowy Rok

Każdy z nas na pewno podziwiał kiedyś w cyrku lub na innym występie sztuki magiczne. Sztukmistrz zazwyczaj powie cos w stylu: „czary-mary abrakadabra” i wyciąga królika z kapelusza albo zamienia swoją laseczkę w bukiet kwiatów. Oczywiście wszystko to są zręczne sztuczki. Nie ma tak w realnym świecie, żeby słowo zmieniało rzeczywistość. Czy aby na pewno? Jeśli np. policjant po kontroli powie: „nakładam na pana/panią mandat karny w wysokości…” to od tej chwili mandat rzeczywiście obowiązuje. Jeśli egzaminator powie studentowi: „zaliczam panu semestr” to semestr naprawdę jest zaliczony. A jeśli ważnie wyświęcony kapłan powie nad chlebem i winem: „to jest ciało moje, to jest krew moja”, to Pan Jezus rzeczywiście sprawia cud. Okazuje się, że słowa zmieniają rzeczywistość, ale nie są to słowa przypadkowego człowieka: on musi mieć władzę wypowiadania takich słów i wtedy one rzeczywiście działają.

Słyszeliśmy w pierwszym czytaniu jak Bóg nadał kapłanowi Aaronowi i całemu rodowi kapłańskiemu moc rozdawania błogosławieństwa. Maryja według Tradycji pochodziła z rodu Aarona. Ewangelia potwierdza, że właśnie z tego rodu byli Elżbieta i Zachariasz – krewni Maryi. Maryja ma więc od Boga władzę udzielania światu błogosławieństwa. I uczyniła to, kiedy wydała na świat Pana Jezusa – On sam stał się największym błogosławieństwem dla świata.

Św. Paweł w drugim czytaniu pisze, że Chrystus był „zrodzony z Niewiasty i zrodzony pod prawem”. W słowie „prawo” mieści się też prawo natury. A prawo natury (zapisane w najstarszych kodeksach znanych ludzkości) mówi, że człowiekiem jest każdy zrodzony przez ludzką matkę. Jeśli Syn Boży staje się człowiekiem to poddaje się automatycznie prawu natury, które sam ustanowił, a więc jest zrodzony z ludzkiej Matki – Maryi, która w tym jedynym przypadku jako człowiek urodziła Boga w ludzkiej naturze. Kiedy pasterze zobaczyli Zbawcę jako ludzkie dziecko z Matką i Opiekunem, zdziwili się i od razu zaczęli rozgłaszać tę prawdę: Zbawienie przynosi Bóg, ale przez Matkę – Maryję. Zwycięstwo, jeśli przyjdzie, przyjdzie przez Maryje – powiedział kard. Hlond – Prymas Polski czasów wojennych. To dlatego przywołujemy Maryję na początek roku, jako Matkę i opiekunkę wszystkiego, co ma się w tym roku wydarzyć. Nie zapomnijmy wśród szału sylwestrowego zjednoczyć się z Maryją, przez którą przychodzi Zbawienie. Ten się najprędzej napije czystej wody, kto będzie najbliżej jej źródła.

Ewangelia daje nam jeszcze jedną dobrą nowinę o Maryi. Kiedy pasterze opowiadali wszystkim o Bożym Narodzeniu, wszyscy się dziwili. Sama Maryja rozważała te wydarzenia w swoim sercu. Zachowała się inaczej, niż wszyscy, bo jest inna niż wszyscy ludzie, wybrana, obdarzona specjalnymi łaskami. Zbawienie jest dla ludzi wydarzeniem, które dzieje się na zewnątrz nich, gdzieś dokoła, nawet bardzo blisko, ale jednak na zewnątrz. Dla Maryi sprawy Zbawienia są także sprawami wewnętrznymi. Nosząc pod sercem Chrystusa nosiła Zbawiciela, a więc Zbawienie już w sobie. Zanim jeszcze Chrystus Pan umarł na krzyżu i zmartwychwstał i przyniósł Zbawienie każdemu, kto jest gotów Go przyjąć do serca, On już był w sercu, a więc „we wnętrzu” Maryi, już gościł swoją łaską w Jej duszy, duszy świętej, już zbawionej. Prośmy dzisiaj u progu nowego roku nie tylko o szczęście i zdrowie, ale przede wszystkim o to, żeby Zbawienie stało się też naszym udziałem, aby zagościło w nas, w naszych sercach i w naszych domach.

logo

caritas

Liturgia na dziś

Copyright © 2026 Parafia Św. Józefa w Sandomierzu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd